Spóźniony DZIEŃ CHŁOPAKA

6 komentarzy

Z powodu iż nie dotarły do mnie prezenty dla moich kochanych chłopaków na czas owe święto przenieśliśmy na niedzielę.

Chłopaki ubrani tak samo w koszulki Czyż nie wyglądają bosko??

jakość koszulek naprawdę wysoka kontakt rewelacyjny i szybka obsługa

 

 

 

 

 

 

 

 

WWW. Dejna.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A i jeszcze jedno Dziękuję Mamie Poli
http://www.behappymummy.blogspot.com/

za możliwość wzięcia udziału w konkursie a tym samym wygraniem.

Paczka dotarła dosyć szybko zaskoczyła mnie tym że udało się dostać pieluszki dla Areczka a chusteczki dla Mateuszka

 

Mateuszek jest znów przeziębiony okropnie kaszle w nocy i troszkę w dzień ma katar zresztą mnie też coś bierze… na szczęście nie ma gorączki.

Na początku miałam skrupuły by Mati przebywał z innymi dziećmi ale skoro większość dzieci kaszle to dlaczego ma nie chodzić. Zresztą nie raz kiedy Mati się przeziębia i pójdę z nim do lekarza. To stwierdzają: no załapał jakiegoś wirusa proszę podawać syropek przeciw kaszlowi i oczyszczać nosek dużo na dwór niech wychodzi.

Więc Mati pomimo przeziębienia chodzi do żłobka.

Owszem miałam wątpliwości co do nowego żłobka bo duża ilość dzieci bo zmiana lecz jestem teraz szczęśliwa Mateuszek jest tam po prostu genialny Panie są nim zachwycone a szczególnie jego pytaniami tysiącem pytań…

Mateuszek lubi chodzić wiele się uczy, maluje farbkami, chodzą na spacery, na plac zabaw, ostatnio był nawet teatrzyk.. To jak Panie zainteresowują takie maluszki to jak dzieci słuchają jest po prostu genialne.

Ostatnio spotkałam znajoma ze starego żłobka (jak to mówi Mati) która ma dosyć tamtej placówki. Dzieci Tylko są stawiane do kata Panie siedzą i tylko mówią nie rusz zostaw nie pchaj… tez to pod koniec zauważyłam zero zabaw Kiedy zapytałam dlaczego nie ma żadnych zajęć stwierdziły że jest duża rozpiętość wiekowa od 9 miesięcy do ponad 2 latka wiec nie da się pomimo że jest tam 15 dzieci i 3 panie. Nie mówiąc już że dzieci w lato nie wychodziły na dworek. Mąż mi mówił ze się tam dzieje źle ale ja jakoś starałam się tego nie zauważać a teraz jestem naprawę zadowolona ze Mati chodzi do publicznego żłobka.  Znajoma stwierdziła że musi koniecznie córkę zabrać z stamtąd bo dziecko nie chce chodzić, płacze.

A z Małym Areczkiem nie ma problemów jest kochany spokojny ma już odruch moro rączki coraz mocniej zaciska w piąstki Widać że znacznie mu się poprawia cieszę się bardzo bo naprawdę bałam się o niego… dosyć często kładę go na brzuszku i już pięknie i długo trzyma główkę w górze.

Tak jak przypuszczałam z moja siostrą i z jej mężem przez poprzednia notkę miałam aferę… związku z tym że oni znają adres mojego bloga i czytają… a potem mnie w komentarzach obrażają (skasowałam je) postanowiłam zmienić adres bloga Zresztą po zmianie systemu wiele rzeczy na tym portalu nie podoba mi się. Bloga nie można zablokować, szata graficzna jest paskudna i nie za wiele można zmienić. Na razie przygotowuje grunt do przeniesienia bloga zapoznaje się z zasadami innego portalu na którym jest naprawdę wiele możliwości graficznych. Jest mi ciężko bo wiele na tym portalu miałam miłych chwil chciałam być mu wierna no ale skoro tak traktuje się blogowiczów i ustawia w jakieś inne formy to tak się na tym kończy wiele ludzi przeniosło się

Pieluszki beaming Baby

4 komentarzy

Jakiś czas temu usłyszałam o tych pieluszkach i stwierdziłam że można je wypróbować

Trzeba było tylko polubić ich fanpage i zapisać się do newslettera by dostać darmowe próbki.

Zrobiłam to i po dłuższym oczekiwaniu ok. 2 tygodnie w mojej skrzynce znalazł się list z dwoma pieluszkami mini i próbką żelu do mycia dla niemowląt oraz kilka ulotek dotyczących produktów.

Pieluszki są ekologiczne i :

Rozkładają się przez 4 lata gdzie zwykłe przez 400 lat, warstwa chłonna składa się z naturalnej skrobi kukurydzianej wolnej od GMO, niezielone chlorem i opakowanie biodegradalne.

Pieluszki dla Alergików, dzieci z egzemom, atopowym zapaleniem skóry lub ze skóra wrażliwą.

Pieluszki co mnie zdziwiło pachną i w środku są mięciutkie niestety są sztywne rzepki nie elastyczne na zewnątrz też mocno sztywne… nie wiem czy to zaleta czy wada może dla takiego maluszka to chyba nie ma wielkiego znaczenia…najważniejsze by dobrze chłonęły co też czynią

 

 

 

 

 

 

Żel do mycia zaskoczył mnie swoim zapachem pachnie tylko jakoś tak dziwnie więc zajrzałam do składu owego produktu i co tam znalazłam:

Składniki: woda, glukozyd decylu, guma ksantanowa, gliceryna, ekstrakt z kwiatu rumianku, laurylobetaina, betaina, ekstrakt z liści aloesu*, olejek z kwiatu Lawendy*, olejek ze skórki pomarańczy*, olejek z kwiatu pelargonii*, olejek ze skórki grejpfruta*, olejek ze skórki cytryny*, alkohol denaturowany*, naturalne substancje zapachowe Limonene* i Linalool*, olejek z owocu pomarańczy, wyciąg z kwaśnej pomarańczy, wyciąg z pomarańczy bergamota, wyciąg z owocu grejpfruta, wyciąg z owocu mandarynki, wyciąg z pestek grejpfruta , kwas cytrynowy, kwas mlekowy, sorbinian potasu, benzoesan sodu

*certyfikowany, organicznie wyhodowany składnik

Dużo składników  zapach nie wiem do czego porównać.

Szkoda że tego żelu jest tak mało chciałabym zaobserwować jak zachowuje się po nim skora dziecka czy łagodzi czy podrażnia

Szczerze piszac dla takich maluszków wole płyny do kapieli

Ja rozumiem że te produkty są eko ale dlaczego eko znaczy drogie?? Tego nikt mi nie powie

Za żel. 250ml zapłacimy  37 zł

Za pampersy 40 sztuk zapłacimy 73 zł. To jest prawie 2 zł za pampersa  gdzie zwykłe nie eko za sztukę wahają się w granicach 40-80 groszy więc różnica jest. Przeciętnego polaka nie będzie stać na taki zakup… co innego gwiazdy czy inni medialni którzy mają miesięcznie ponad 10 tyś Takie osoby mogą być eko. Mnie na to nie stać zwyczajnie.

Piękna jesień

3 komentarzy

Jest tak pięknie że chociaż mąż wyjechał pomimo moich obaw jak to będzie poszliśmy na spacer z Mateuszkiem i Areczkiem.  Bałam się że Mateusz nie będzie mnie słuchał że będzie uciekał a ja nie będę wiedziała czy mam zostawić wózek i biegnąć za nim czy biec z wózkiem.

 

Jednak mój synek okazał się cudownym synkiem. Szedł ładnie za rączkę czasami prowadził wózek

 

a jak szedł sam na hasło poczekaj stawał i czekał lub przychodził do nas i chwytał za rękę. Kiedy Aruś w wózeczku się nie mógł uspokoić i kiedy musiałam go wyciągnąć. Mateuszek grzeczniutko czekał.

- Braciszku nie płacz – prosił.

W nagrodę dostał loda. A kiedy usiedliśmy na ławeczkę by Arusia nakarmić również nie było z nim problemu…

Mateuszek pyta miliony razy jest bardzo ciekawy świata

Dzisiaj Rano

- Mamuś lubisz elmo, lubisz

- Lubię synku

- lubisz śpiewać elmo

- lubię

- ja też lubię mamuś…(i tu zaczyna pięknie śpiewać) To Elma świaaaat!!!

- a kiedy będzie zima mamo

- po jesieni Kochanie

- a dlaczego po jesieni?

- bo drzewka i inne roślinki i zwierzątka muszą się przygotować do niej

- a dlaczego? A gdzie Mikołaj, a gdzie sanki? Czemu nie pada śnieg?

Czasami nie zdążę na jedno odpowiedzieć pytanie a już kolejne lecą…

Byliśmy jeszcze u babci Danusi na imieninach

Mateuszek bawił się bardzo ładnie i był rozkoszny.

 

A ja miałam okazje zobaczyć w końcu na żywo siostry synka który jest od Areczka młodszy o  tydzień…musze się wyżalić choć wiem ze siostra przeczyta i będę miała problemy przez co  i żale ale musze napisać bo mi w jakiś sposób przykro…

 

Zawsze mi się marzyła siostra z która będę miała super kontakt lecz niestety tak nie jest… siostra woli obcych (koleżanki) niż swoja rodzinę tak to widzę. Na imieninach nie zamieniłyśmy ani słowa chociaż powinnyśmy bo przecież dzieci w podobnym wieku powinnyśmy rozmawiać… tyle teraz nas łączy, chodzić na spacer z dzieciaczkami a zamiast zbliżyć się do siebie jeszcze bardziej się oddaliłyśmy… nie mówiąc o szwagrze który nawet się nie przywitał bo jest zły na mnie za ostatnia Kłótnie z siostra i za to że źle się o swojej mamie wypowiedziałam ale ja jestem taka że jeśli uważam że ktoś cos źle robi to mówię to i nie patrze czy to Rodzic czy siostra, koleżanka, znajomy mówię wprost…jeśli ktoś tego nie rozumie to trudno. Jeśli ktoś nie akceptuje moich wyborów a chce tylko pouczać to też mówię co i jak.

miałam plan by K była  chrzestna Areczka, a ja jej Igorka ale oczywiście ona po kłótni szpitalnej stwierdziła że ja nie mogę być chrzestną jej synka a i ona nie chce być mojego.( po dłuższym zastanowieniu jeśli by mi się cos stało to nie chciałabym by moja siostra wychowywała moje dzieci… Widzę jak wychowują Miłoszka i nie podoba mi się ich wychowanie)

I w sumie mam problem bo nie mam takich znajomych by kogoś odpowiedzialnego wziąć bo chrzestna to bardzo ważna osoba. Musi pamiętać o swoim dziecku chociażby listownie czy telefonicznie. Musi być odpowiedzialna bo jeśli mi się cos stanie to musi się zająć moim synkiem. Tak sobie myślałam i stwierdziłam ze chociaż jej na oczy nie widziałam poprosiłabym Esperanze z bloga.  No ale przecież znam ją tylko z bloga nigdy jej nie widziałam itp. Ale jest mi bliska i znamy się bardzo długo…

mam jeszcze jedna taka Agnieszkę ale kontakt mamy tez niewielki choć mieszka w naszym mieście….

w związku z tym jakie jesteśmy dla siebie obce z siostra postanowiłam by zrobić test pokrewieństwa… musze wiedzieć czy ona jest naprawdę moja siostrą bo przecież siostry jakoś inaczej funkcjonują przynajmniej tak ja myślę. Mam koleżankę która też ma siostrę i obydwie maja swoje rodziny a spotykają się są sobie bliskie jeżdżą wspólnie na wakacje robią siostrzane weekendy np. w spa.

Jeśli się okaże że K nie jest moja siostra będę przynajmniej miała usprawiedliwienie dla niej dlaczego tak wobec mnie się zachowuje

Aruś ma już miesiąc nie wiem kiedy to zleciało…

jaki jest Aruś spokojny, jak na razie śpi je i czasami płacze, patrzy na mnie z taka ufnością.  Aruś ma się lepiej zaczynają mu wracać odruchy z czego się bardzo cieszę. Zapomniałam jak takie maluszki szybciutko rosną już część ubranek jest dla niego za małych….

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mateuszek w końcu wrócił z wyjazdu do Babci B bardzo się za nim stęskniłam oczywiście ja tam nie pojechałam z wiadomych przyczyn.  A oto zdjęcia które zrobił  B

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

B pojechał do pracy do miasta G podobno jego okręt ma wrócić w  czwartek ale to jak zwykle nie jest do końca pewne. Więc mnie  czeka kilka dni samej z Dzieciaczkami… wielki sprawdzian odprowadzenie Mateuszka do żłobka z Arusiem. Nie wiem jak to wszystko wyjedzie ale mam nadzieje że jakoś dam radę. Do żłobka jest niedaleko  wiec myślę że poradzimy sobie z tym wszystkim.

 

 


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube